#OdkrywamyPolskę: Góry Opawskie. 9 atrakcji i nie tylko!

Nigdy wcześniej nie byłam w Górach Opawskich, a i przyznam szczerze, że mało o nich słyszałam i nie planowałam wycieczki w tamte rejony. To był błąd! Jeśli szukacie spokojnego miejsca bez tłumów, gdzie cisza i śpiew ptaków sprawiają, że relaksujecie się nawet, gdy obok głośno bawi się Wasza gromadka to jest to miejsce, które musicie odwiedzić!

Mój wyjazd z dzieciakami był spontaniczny, trafiliśmy w cudowne okienko pogodowe i mieliśmy wymarzoną, jak na przedwiośnie pogodę 🙂 Przygotowałam dla Was krótki informator, co warto zobaczyć, gdzie się zatrzymać i gdzie zjeść jeśli nogi Was poniosą właśnie w Góry Opawskie. Przyznam szczerze, że czuję niedosyt. Nie odhaczyliśmy wszystkich miejsc z listy, musiałam skrócić nasz pobyt o 2 dni, bo najmłodszego rozłożyło. Niedosyt to odpowiednie słowo, ale wierzę, że w niedalekiej przyszłości wrócimy do spokojnego Jarnołtówka i nadrobimy zaległości! My zatrzymaliśmy się w Jarnołtówku, jest to świetna baza wypadowa do wszystkich atrakcji w okolicy.

Co warto zobaczyć?

1. Biskupia Kopa (żółty szlak)

Najwyższy szczyt Gór Opawskich (890m n.p.m), leżący w Sudetach Wschodnich. Miłośników gór pragnących mrożących krew w żyłach doznań nie powali na kolana, ale za to początkujących odkrywców (jak Ja) z malutkimi dziećmi usatysfakcjonuje 🙂

Jeśli planujecie wejście z dzieciakami polecam wybrać żółty szlak. Możecie podjechać samochodem niemalże pod sam Ośrodek Wczasowo-Wypoczynkowy „Ziemowit” w Jarnołtówku, gdzie znajduje się całkiem spory parking. Początkowo droga jest nieco kamienista, ale terenowy wózek z pompowanymi kołami lub małe nóżki spokojnie dadzą radę przejść ten kawałek. Dalej droga jest bardzo przyjemna! Jeśli macie ochotę na extra wysiłek napiszę, że spokojnie dacie radę wepchać wózek z maluchem aż do samego schroniska, ale zdecydowanie polecam nosidło. Ja niestety z racji, że wyjazd spontaniczny, nie zdążyłam go wypożyczyć czego nad wyraz żałowałam… 🙂

Żółty szlak jest bardzo przyjemny, cudownie było dreptać tą ścieżką z moimi chłopcami, całą naszą wędrówkę umilał nam śpiew ptaków. I robale znalezione po drodze przez Michasia. Wędrówka na samą górę trwa około 2 godzin. My niestety nie doszliśmy na szczyt, ale i tak jestem dumna z moich chłopców! Polecam Wam z całego serca tą wyprawę. To była wspaniała przygoda.

2. Zapora na Złotym Potoku

To miejsce było wymieniane wszędzie, pojawiało się w wyróżnionych atrakcjach w google, padało podczas rozmowy z miejscowymi, a i Wiele moich obserwatorek polecając mi różne miejsca do zobaczenia wspominało o słynnej Tamie. Postanowiliśmy więc sprawdzić o co tyle krzyku, spakowaliśmy z chłopcami plecak i wybraliśmy się we wskazane miejsce. Sama Zapora robi wrażenie, ma 15,4m wysokości i ok. 50m długości.

Ma ona niewątpliwie ciekawą historię, zaprojektowana w 1906 roku, po ogromnej powodzi, która zniszczyła wieś w 1903r. Zbudowana została w 1906r., przeszła gruntowny remont w latach 80. XX wieku oraz w 2011r., podczas ostatniego remontu zostały uzupełnione ubytki oraz szczeliny. Zapora stanowi ochronę przeciwpowodziową okolicznym wsiom, jest to jedyna zapora w gminie.

To tyle z ciekawostek, dalej jest trochę mniej interesująco 🙂 Po wejściu na Zaporę człowiek spodziewał się zapierających dech w piersiach widoków na góry. Niestety, to tylko oczekiwania. Z Zapory pięknych widoków nie ma, ale mimo wszystko fajnie jest odhaczyć ten punkt na swojej liście.

3. Park Zdrojowy w Głuchołazach

Miejsce, w którym absolutnie się zakochałam. Miłość z całą pewnością spotęgował fakt, że wybraliśmy się do Parku z samego rana, gdy nie było w nim jeszcze nikogo. Cały spacer umilały nam ptaki swoim śpiewem, po drodze zobaczyliśmy dzięcioła, żaby, jaszczurkę. Moi chłopcy byli najbardziej zafascynowani malutkim potoczkiem, od którego nie chcieli odejść. Dzieciom niewiele potrzeba do szczęścia 🙂

Zgodnie z ideą parku stworzono w nim miejsca do odpoczynku, podczas którego można zamoczyć nogi we wspomnianym wcześniej potoczku oraz znajdują się misy do moczenia dłoni. W samym centrum Parku stoi kamień z którego wydobywa się woda oraz sentencja „Nic lepszego nad wodę” ks. Stanisława Kneippa i Vincenta Priessnitza, twórców metody leczenia wodą.

4. Karmienie Koni, czyli to, co maluchy kochają najbardziej

…a przynajmniej moje zwierzolubne maluchy 🙂

Na dwa swobodnie biegające konie natknęliśmy się przypadkiem podczas spaceru. Jaka była radość moich dzieci, gdy machając z daleka marchewką konie od razu podbiegły i zjadły wszystko z prędkością światła. Kolejnym razem nie mieliśmy ze sobą marchewek i towarzystwo nie było już zainteresowane naszą obecnością… 🙂 Koniki mieszkają w Agroturystyce „Bacówka Giemzików” w Jarnołtówku.

5. Basen kryty na niepogodę

W Jarnołtówku czekają na turystów dwa baseny kryte. Jeden z nich mieści się w Ośrodku Wypoczynkowym „MAX”, a drugi w Ośrodku Rehabilitacyjno-Wypoczynkowym „Ziemowit”.

My byliśmy na tym drugim z racji tego, że zatrzymaliśmy się właśnie w tym Ośrodku, dla osób z zewnątrz ceny są bardzo przyzwoite, ale też cudów dla dzieciaków tam nie znajdziecie. Wodne zabawki trzeba zabrać ze sobą, nie ma tam zjeżdżalni czy sztucznej fali 🙂 Ot, po prostu najzwyklejszy basen na świecie. Plus za gumowe podłoże basenu oraz za płytkie wejście do niego. Idealne dla najmłodszych.

Miejsca, które były na mojej liście „do zobaczenia”, ale tym razem zabrakło nam tych dwóch dni, które zabrała nam choroba. Mimo wszystko umieszczam je tutaj, bo wiem z wiarygodnych źródeł, że będąc w Górach Opawskich trzeba je koniecznie zobaczyć!

6. Skansen Górnictwa Złota, Zlaté Hory, Czechy

Skansen Górnictwa Złota znajduje się kawałek za Zlatymi Horami, w Ondřejovicach. Jest to świetna propozycja na wycieczkę, gdyż w okolicy Skansenu przebiega ścieżka dydaktyczna nazywana „Doliną Zagubionych Sztolni”. W samym Skansenie znajdują się repliki XIV wiecznych młynów służących do pozyskiwania rud złota. Można zajrzeć do wnętrza sztolni i zobaczyć jak kiedyś żyli górnicy wydobywający cenny kruszec. W sezonie każdy może spróbować swoich sił w poszukiwaniu złota, myślę, że to ekstra propozycja dla dzieciaków i nie tylko! 🙂 Ciekawostką jest to, że wydobycie złota wstrzymano dopiero w 1994r.

fot.Czech Tourism

To był obowiązkowy punkt naszej wycieczki! Niestety, nasza przygoda w Zlatych Horach trwała tylko chwilę, bo to właśnie tam podczas spaceru rozłożyło Wiktorka. Poszliśmy więc na szybki obiad i Skansen Górnictwa Złota odłożyliśmy na następny raz, ale jeśli Wy będziecie w Górach Opawskich koniecznie zabierzcie tam dzieciaki!

7. Dolina Bystrego Potoku i Gwarkowa Perć

Szlak na Gwarkową Perć rozpoczyna się w Dolinie Bystrego Potoku, znajduje się tam parking i przystanek autobusowy (można dojechać autobusem z Głuchołaz). Dolina Bystrego Potoku jest przeurocza, zaś sama Gwarkowa Perć to ściany wyrobiska górniczego po nieczynnym kamieniołomie, które powstały podczas eksploatacji łupków fillytowych. To sztuczne odsłonięcie skał znajduje się na zboczu wzniesienia Bukowej Góry. Szlak biegnie dnem wyrobiska, aż traficie na słynną 11-metrową drabinkę z 35 szczeblami, zwaną potocznie „żelazną drogą”. Gwarkowa Perć jest zaliczana do jednej z najciekawszych atrakcji Gór Opawskich.

fot. FotoSudety.pl (klik)

8. Piekiełko

Legenda głosi, że to właśnie tam znajdują się wrota do piekła 😀 Piekiełko jest starym kamieniołomem w którym wydobywano łupek. Był on wykorzystywany do pokryć dachowych okolicznych gospodarstw domowych. Przy Piekiełku krzyżują się ze sobą dwa szlaki: ścieżka dydaktyczna łącząca to miejsce z Jarnołtówkiem i Karlikami oraz szlak prowadzący na Biskupią Kopę. Jest to świetne miejsce na spacer z Dzieciakami, bo przecież któż nie jest ciekawy jak wyglądają wrota prowadzące prosto do piekła? 😀

9. Zaginione Miasto Rosenau

To miejsce było nam polecane na każdym kroku. Niestety z racji skróconego wyjazdu nie dotarłam tam z chłopcami, ale planujemy tam wrócić w niedalekiej przyszłości! 🙂

W Parku Rosenau czeka na turystów mnóstwo atrakcji. Zostawiam Wam LINK(klik), na stronie znajdziecie rozpiskę wszystkich atrakcji (np. ogród wodny, basen zewnętrzny idealny latem, park linowy itd.)

Gdzie się zatrzymać?

Przedstawiam Wam 4 polecane przez Was miejsca, gdzie warto się zatrzymać.

1. Camping „Złota Dolina” 

Z basenami zewnętrznymi, idealna opcja na ciepłe dni!

2. Ośrodek Wypoczynkowy „MAX”

Z basenem krytym, tenisem stołowym, bilardem, placem zabaw. Świetne miejsce dla rodzin z dziećmi.

3. Agroturystyka „Bacówka Giemzików”

Konie, pyszne śniadanie, przemili właściciele 🙂

bacówka giemzików

5. Hotel Aspen

Coś pięknego! Żałuję, że nie znalazłam tego hotelu wcześniej. Wow.

6. Ośrodek Wczasowo-Rehabilitacyjny Ziemowit

To miejsce w którym my się zatrzymaliśmy. Plus za basen kryty, plac zabaw i lokalizację (zaraz przy żółtym szlaku na Biskupią Kopę), ale to tyle z plusów. Jest to miejsce zalatujące komuną, dla bardzo mało wymagających klientów, ale jeśli chcielibyście pokazać dzieciom „jak to kiedyś wyglądało” to trafiliście idealnie 🙂

ziemowit

Gdzie zjeść?

1. Pizzeria „Włoski Smak” w Jarnołtówku

Pyszna pizza, przepyszne zupy i pasty. Byliśmy tam każdego dnia, chłopcy wcinali wszystko jak leci 🙂 pycha!

2. Restauracja „Na Palube”, Zlate Hory

Będąc tak blisko granicy musiałam wjechać do Czech na knedliczki! Jedzenie w tej restauracji było przepyszne i pięknie podane! Musicie tam pojechać 🙂

3. Łowisko „Moszczanka”

W restauracji mieszczącej się przy łowisku serwuje się smażonego pstrąga. To miejsce polecało mi kilka osób, jeśli kochacie pstrągi (jak ja:-)) to koniecznie je odwiedźcie.

To tyle! 🙂

Góry Opawskie to niewątpliwie nieodkryta perełka naszego pięknego kraju. Cenię to miejsce za ciszę i spokój, za ogrom atrakcji i czyste powietrze. W niedalekiej przyszłości planujemy tam wrócić, tym razem większą ekipą i koniecznie Z ROWERAMI.

Byliście kiedyś w Jarnołtówku lub okolicy? 🙂

6 komentarzy

Zostaw Komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.