Makijaż permanentny brwi

makijaż permanentny brwi

Makijaż permanentny brwi „chodził za mną” już od dłuższego czasu, lecz po nieudanym zabiegu mojej koleżanki nie potrafiłam się na niego zdecydować. Kolor jej brwi był wypłowiały mimo korekty, jedna brew różniła się od drugiej, a i co do kształtu miałyśmy obiekcje. Efekt okropny i tyle.

Kilka tygodniu temu, gdy tym razem to ja wyszłam od kosmetyczki niezadowolona z henny brwi, zaczęłam szukać w internecie informacji na temat właściwie wykonanego makijażu permanentnego i przyznam szczerze, że po obejrzeniu kilku zdjęć zdecydowałam się na niego od razu.

Z właścicielką salonu w którym wykonałam makijaż nawiązałyśmy kontakt meilowy, fachowe odpowiedzi na moje pytania i pozytywne opinie na facebooku sprawiły, że wczoraj oddałam swoje brwi w ręce niezwykle utalentowanej Pani linergistki. Ale zacznę od początku 🙂

Pojechałam do Warszawy, gdyż tam znajduje się salon makijażu permanentnego o którym wspomniałam. Pierwsze wrażenie? Rewelacyjne. Gabinet Tivore (klik) znajduje się niemalże w samym centrum Warszawy, w miejscu bardzo dobrze skomunikowanym, dlatego nie miałam żadnego problemu z dotarciem na miejsce. Salon jest na parterze nowo wybudowanego, nowoczesnego budynku. Czysto, sterylnie, pachnąco, a do tego przemiła i uśmiechnięta Pani linergistka czekająca na mnie u progu swojego królestwa. No i w tym momencie stres minął 🙂

brwi1

Na początku przeprowadzony został ze mną wywiad, zostałam szczegółowo wypytana o to, czego oczekuję. Zależało mi na ciemnych, grubych brwiach. W takich czuję się najlepiej i myślę, że właśnie takie najbardziej podkreślają moją urodę. Oby dwie zdecydowałyśmy, że najwłaściwsza dla mnie będzie metoda cieniowana. Po uzgodnieniu szczegółów przeszłyśmy do działania. Zabieg trwał nieco ponad godzinę, dostałam znieczulenie, dzięki któremu ani przez moment nie czułam bólu. Przez najbliższe dni brwi będą się goiły, kolor może nieco zblednąć, ale tym się nie martwię, gdyż za 2 tygodnie wracam do Warszawy na korektę i ostateczne podrasowanie koloru 🙂

Moja reakcja po zabiegu? „łaaaaaaaaa, ale piękne brwi! moje! cudne!!!” Dzisiaj obudziłam się i…miałam brwi 😀 Takie, jakie zawsze chciałam mieć i to bez kilkuminutowego ich malowania.

makijaż permanentny brwiPrzepraszam, za tak kiepską jakość zdjęcia! Ubolewam 🙁

Na początku tak się zagadałyśmy, że zupełnie zapomniałam o wyciągnięciu aparatu i poproszeniu Pani linergistki, aby zrobiła nim dokładne zdjęcie „przed”. Na szczęście ona o tym pamiętała i zrobiła swoim telefonem pożegnalne ujęcie (fot. wyżej) 🙂

brwi3

Niestety, mojego męża nie ma, a mojego rocznego synka nie zdążyłam jeszcze nauczyć obsługi lustrzanki 😀 Dlatego innymi, przypuszczam ładniejszymi zdjęciami, zasypię Was w następnym wpisie:-) Jak Wam się podoba efekt końcowy?

17 komentarzy
  1. Ja Wam polecam sprawdzić przed wybraniem zakładu do robienia makijażu jakiego sprzętu i pigimentów używają. Najlepsze na rynku to nouveu contour więc jesli zalezy Wam na wysokiej jakości to warto sie dowiedziec 🙂

  2. Ja ostatnio byłam na szkoleniu marki nouveau contour i akurat uczyli nas makijazu brwi typu ombre. przyznam, ze efekt byl oszalamiajacy i zastanwaim sie jakby wyszedl wlasnie u ciebie 🙂

  3. Mi robiła pani Estera z Magic Visage, efekt również jest przepiękny. Tym bardziej, że ja właściwe brwi nie miałam a te co miałam to były jasne i nie widoczne. Teraz wyglądam super i nie muszę codziennie domalowywać brwi bo to doprowadzało mnie do szewskiej pasji.

  4. ja szukam dobrego miejsca do zrobienia sobie brwi też mam cienkie i nierówne brwi, codziennie muszę poświęcać im dużo czasu żeby dobrze wyglądały, nie mam już dla nich siły, dlaczego chce sobie robić makiaj permanentny.

  5. Kochana jak jesteś z Warszawy to idź do pani Estery, nawet jeśli się nie zdecydujesz to porozmawiaj, ona Ci opowie dokładnie o co chodzi, co by dla Ciebie było najlepsze itp.

Zostaw Komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Facebook