Dzień 1

Quinny moodd dziecko Dziecko Gdynia Plaża w Gdyni Gdynia plaża1 Blog lifestyle Dziecko plaża blog Bałtyk plaża Chłopiec plaża w Gdyni Michał Gdynia Plaża wakacje Gdynia statekMama blogMama i syn plaża Gdynia

Bluzka H&M, spodnie Bershka, okulary Mohito, trampki Converse, pasek LV, zegarek Daniel Wellington (do 30.06.2015 zniżka -15% na hasło: mamuskowo). Misiek: spodnie Blueberry Pink, buciki Emel (klik), bluzka Zara.

Prosiłam Was o rady na Instagramie, jak przeżyć daleką podróż z rocznym rozbójnikiem. Pisałyście o wielu sytuacjach i rzeczach, które powinnam ze sobą zabrać. Chciałam Wam bardzo za te rady podziękować, wszystkie się przydały, dzięki czemu dojechaliśmy na miejsce bez siwych włosów 🙂 Nasza podróż nie należała do najprzyjemniejszych, Michał spał naprawdę niewiele, sporo marudził i płakał, ale absolutnie nie popsuło nam to nastrojów, bo wiedzieliśmy, że z każdą minutą jesteśmy bliżej do tak długo wyczekiwanego celu.

Tak więc mamusie wyruszające z maluszkiem w dłuższą podróż samochodem, moja mała rada…bez stresu! 🙂

Co pomagało mi uspokoić Michała? Oczywiście, moje zestawienie wygrywają jagódki i inne tego typu piosenki. Kupiłam całkiem niedawno uchwyt do telefonu/tableta, który montuje się na zagłówku, świetna sprawa, polecam taki zakup z czystym sumieniem. Ja kupiłam najzwyklejszy uchwyt za kilka złotych, a ten spełnia swoją rolę w 100%. Jak są jagódki, to jest też bar all inc. czyli picie, chrupki kukurydziane, biszkopty, które upiekłam dzień wcześniej, paluszki. Full wypas. Michał nie wcina takich rzeczy codziennie, a w podróży dzięki nim mieliśmy chwilę wytchnienia i wyciszenia 🙂 Jak piosenki się znudziły, to zrobiliśmy 30 minutowy postój. Michał biegał cały ten czas, a my go goniliśmy i prosiliśmy, żeby już przestał. Była 5:30 rano. Wybiegane dziecko to szczęśliwe dziecko, później w ruch poszły zabawki, a na ostatniej prostej, gdzie do celu było 15 minut, Michał doszedł do wniosku, że jednak się zdrzemnie 😀 Dlatego kochane, chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie jak to będzie? Ano, będzie jak będzie, jednak w daleką drogę może warto wybrać się wczesną nocą, a nie wczesnym rankiem, jak zrobiliśmy to my.

Gdynia? Piękna! Przez pierwszą połowę dnia lało jak z cebra, nie żebym planując nasz krótki wypad myślała „na pewno będzie lało…” haha. W południe ucięliśmy sobie 2-godzinną drzemkę, a gdy się obudziliśmy świeciło piękne słońce! I świeci do teraz! Jest cudownie. Michałowi tak bardzo podoba się na plaży, że każda próba wyjścia z niej kończyła się wilczym rykiem. Taka ot, atrakcja dla turystów 🙂

Przed nami jeszcze kilka dni w tym uroczym mieście. Czy są jakieś szczególne miejsca warte odwiedzenia? Gdzie powinniśmy się wybrać?

 

10 komentarzy

Zostaw Komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Facebook