„Curl Secret” odkryty! 4 powody, dla których pokochałam lokówkę marki BaByliss Paris

babyliss curl secret opinie

Która z Was, świeżo (lub nie znowu tak świeżo…:-)) upieczona mama ma czas na perfekcyjny makijaż i piękną fryzurę każdego dnia? Jeśli jesteś w tym gronie to szczerze Ci zazdroszczę! Mój syn wstaje wcześniej niż wszystkie w okolicy koguty, a ja czy tego chcę czy nie, razem z nim.

Nie poświęcam zbyt wiele czasu na makijaż, bo po prostu go nie mam. O włosach nie mówiąc. Ledwo znajdywałam czas i siłę, aby wieczorem zakręcić papiloty. „Minutowy” kok o poranku, tusz do rzęs i sprawa załatwiona. Jednak, gdy firma BaByliss Paris zaoferowała mi test jednej ze swoich automatycznych lokówek (Curl Secret C900E), nie mogłam się oprzeć. Po prostu, moja kobieca ciekawość zwyciężyła i ku mojemu szczeremu zaskoczeniu muszę przyznać, że jest ona… genialna!!!

Przed użyciem obejrzałam chyba wszystkie możliwe filmy na youtube i przeczytałam kilka recenzji znanych blogerek. Muszę przyznać, że nie mogłam się doczekać, aż sama ją wypróbuję. Opinie, które czytałam, były naprawdę różne. Myślę, że łatwo można się zniechęcić i ocenić ten sprzęt negatywnie zbyt pochopnie. Moje pierwsze próby loków też nie należały do udanych. A to wzięłam za grube pasmo, a to krzywo trzymałam lokówkę… Po kilku próbach miałam już swój „złoty środek” – cienkie pasma i prosto trzymana lokówka sprawiły, że każdy loczek był po prostu anielski 🙂

4 powody, dla których ją pokochałam:

  • Idealna fryzura w 15 minut

Mam włosy bardzo gęste, grube i długie. Aby uzyskać efekt „anielskiego loczka”, musiałam kręcić bardzo cienkie pasma włosów. Na początku mnie to zniechęciło do działania. Moja 1 myśl? „O Boże…pół dnia będę je kręcić!”. Nic bardziej mylnego. Urządzenie tak szybko kręci każde pasmo, że całość zajęła mi równe 15 minut!

  • Szybko się nagrzewa

Miałam kiedyś lokówkę konkurencyjnej firmy. Było to dawno temu, ale nigdy nie zapomnę mojego zirytowania, gdy po podłączeniu jej do kontaktu po kilku minutach ona wciąż nie była gotowa do działania. Tutaj – miłe zaskoczenie. Kilkanaście sekund i kręciłam 🙂

  • Loki są trwałe

A to dla mnie nowość! Loki, które uzyskiwałam papilotami, miałam rozprostowane po 2-3 godzinach. A, gdy była na dworze wilgoć, to jeszcze szybciej. I niestety, ale tony najmocniejszego lakieru do włosów nie załatwiały sprawy. Pierwszy raz użyłam tej lokówki w zeszłą sobotę. Ot, tak na próbę. Pokręciłam włosy dla siebie, nie wychodziłam z domu, więc podarowałam sobie dodatkowe obciążenie w postaci lakieru. Loczki trzymały się do wieczora następnego dnia! Bez lakieru! Dla mnie rewelacja.

  • Sygnalizacja dźwiękiem

To genialne rozwiązanie. Po pobraniu przez lokówkę partii włosów, po kilku sekundach sygnalizuje ona delikatnym dźwiękiem, że loczek już zakręcony 🙂 Nie musimy martwić się o to, że popalimy włosy. Oczywiście, mimo tego, pamiętajcie o odpowiednim zabezpieczeniu włosów przed wysoką temperaturą!

Jestem ciekawa, czy któraś z Was jej używa i czy jesteście zadowolone? Dajcie znać w komentarzu! 🙂

curl secret lokówka opinie

4 komentarze

Zostaw Komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Facebook