Brafitting, czyli właściwie co?

Triumph bieliznaTriumph biustonosz

O brafittingu pisałam już tutaj (klik), jednak postanowiłam zrobić powtórkę tematu dla osób, które nie obserwują mnie na Instagramie.

No więc, czasami gdzieś coś usłyszymy, coś nam gdzieś świta, ale tak do końca to nie wiemy o co chodzi. Zanim odwiedziłam salon Triumph moja definicja brafittingu brzmiała nieco inaczej, aniżeli w rzeczywistości 😀 Owszem, jak pewnie się domyślasz, chodzi o właściwy dobór biustonosza. Właściwy, czyli jaki?

Generalnie powinnyście zapamiętać 3 kluczowe zasady brafittingu.

1.Zmierzenie obwodu pod biustem

Wżynający się biustonosz pozostawiający czerwone, nieestetyczne ślady. Znacie to? Ja tak. Miałam w swojej szafie biustonosze, które były dla mnie dobre przed ciążą. Natomiast po ciąży i nawet gdy skończyłam karmić piersią wszystko się zmieniło. Ja się zmieniłam. Moje ciało się zmieniło. Biustonosze pasujące wtedy, okazały się zbyt ciasne i pozostawiały na moim ciele czerwone paski. Wyglądało to nieestetycznie, ja czułam się niekomfortowo, a przecież nie o to chodzi.

Aby prawidłowo zmierzyć się pod biustem, stań prosto, bez bluzki i biustonosza i zmierz obwód zaraz pod biustem, dosyć ciasno. Po prostu mocniej ściśnij się miarą. Pamiętaj, aby miara była w tej samej linii zarówno z przodu, jak i z tyłu. Zasada jest taka, że od otrzymanego wyniku odejmujemy 3cm, a następnie zaniżamy wynik do rozmiarówki biustonosza. Ja mam pod biustem 75cm, odejmując 3cm uzyskujemy wynik 72, po czym zaniżając, zaokrąglam wynik do 70. Mój rozmiar biustonosza to 70 (D, ale o tym za chwilę). Taki biustonosz nie wżyna mi się, ani nie jest zbyt luźny. Leży na mnie idealnie, w prostej linii zarówno z przodu, jak i z tyłu.

2. Właściwy rozmiar miseczki

Zbyt mała miseczka, wystający sutek, przygniecione piersi? Znany temat? Najczęstszym błędem popełnianym przy zakupie biustonosza jest właśnie zbyt mała miska. Kierując się wyborem miski myślimy sobie „kupię mniejszy, będę miała większe cycki”. Tak, to nie jest żart:) Nigdy nie myślałaś o tym w ten sposób? Ja z moim niewielkim biustem szukałam wszelkich sposobów na to, aby go bardziej uwydatnić i przyznaję się, że przy kupowaniu biustonosza, to była moja pierwsza myśl. No dobra, pierwszą może był kolor, ale potem zaraz „magiczny push-up” 😀 Oczywiście push-up nie jest zabroniony! Pod warunkiem, że miska jest odpowiednio dobrana.

Jak zatem dobrać miseczkę do biustu? Mierząc! Pamiętaj, że firma firmie nierówna, a modeli biustonoszy jest milion. Miseczka powinna w całości pomieścić pierś, nie ugniatając jej. Fiszbina ma delikatnie otaczać biust, nie może wbijać się, ani odstawać. Zasada jest taka, że pierś powinna cała „schować się” w miseczce, nie pozostawiając w niej wolnej przestrzeni (oczywiście wżynanie się miski w pierś zabronione).

3. Ramiączka, czyli mała ciekawostka

Rozmawiając z brafitterką zaskoczeniem dla mnie było zdanie o tym, że ramiączek NIE przyciągamy na siłę tworząc iluzji pełniejszego i większego biustu! Ramiączka nie mogą dźwigać ciężaru biustu, ponieważ wtedy będą się wżynały  w ciało. Nie taka jest ich rola. Ramiączka mają jedynie delikatnie spoczywać na ciele. Oczywiście, możemy je regulować, ale na samym końcu. Najpierw skupiamy się na odpowiednim dobraniu rozmiaru i miski.

Zostałam zaproszona przez Triumph (klik) na spotkanie z brafitterką w celu odpowiedniego dobrania biustonosza oraz stroju kąpielowego. Skorzystałam z zaproszenia, gdyż nigdy wcześniej nie byłam na takim spotkaniu, a mój wybór biustonoszy wyglądał mniej więcej tak, jak opisałam to humorystycznie wyżej. Samo życie 🙂 Pojechałam więc do salonu Triumph w SCC w Katowicach. Czekała tam na mnie przemiła Pani (pozdrawiam! :)), która zmierzyła mi obwód pod biustem i miskę. Następnie wspólnie wybrałyśmy kilka modeli biustonoszy i strojów kąpielowych. Co się okazało? Model A pasował idealnie, z kolei modele B i C, mimo, że były w tym samym rozmiarze, nie leżały tak idealnie. Zatem najważniejsze to… mierzyć! I pytać, poprosić o pomoc, nie wstydzić się! 🙂 Ja wybrałam uroczy komplet bielizny w kolorze różowym oraz koralowy strój kąpielowy. Jeśli zatem nie jesteś pewna, czy nosisz odpowiednio dobraną bieliznę, zadzwoń do najbliższego salonu Triumph i umów się na spotkanie z brafitterką. Gwarantuję Ci, że wyjdziesz stamtąd z przepiękną i idealnie dopasowaną bielizną. Będziesz zachwycona! 🙂

Wisienką na torcie jest Twój wspaniały biust i Twoje znakomite samopoczucie. Koniec z wchodzeniem do sklepu i mówieniem „Dzień dobry, tak, poproszę ten, rozmiar? Nie wiem, chyba 75C. Tak, 75C, to na pewno mój rozmiar”. Pamiętaj, że rozmiar biustu zmienia się, gdy my się zmieniamy. Jesteś w ciąży? Karmisz piersią? Przestałaś karmić? Sporo schudłaś, a może znacznie przytyłaś?

No, to nie ma na co dłużej czekać… 🙂

Gdynia dzien2 3-9205Triumph stój kąpielowy
Bielizna (klik), Kostium kąpielowy (klik)

 

6 komentarzy
  1. Bardzo dobry temat,bo niewiele kobiet mówi na ten temat. Bo się wstydzi?boi? Czego? Przecież to,jest za darmo.. to jest wygoda… jest coś lepszego?

    1. Masz absolutną rację, dlatego staram się przekonać dziewczyny, że absolutnie nie ma się czego wstydzić! 🙂 Przecież tutaj chodzi o nasz komfort, wygodę i zdrowie.

  2. dziękuję za ten wpis! ja kupuję bieliznę Triumph ze stronki markowy-outlet.pl, bo mają duży wybór w kolekcjach Triumpha i świetne ceny w porównaniu do cen w sklepie… często też pojawiają się wyprzedaże :))

Zostaw Komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Facebook