a Ty ile pączków dzisiaj zjadłaś?

Hej!

Dzisiaj tłuuuuuusty czwartek! Oczywiście o nim zapomniałam, haha. Rano, przeglądając Wasze profile społecznościowe ciekła mi ślinka na widok wszystkich tych pięknych zdjęć pączków, które wrzuciliście, więc możecie tylko sobie wyobrazić moje pragnienie zjedzenia jak największej ilości pączków JUŻ i TERAZ i NATYCHMIAST 😀 Na moje szczęście mój mąż przywiózł kilka kartoników (OMG) moich ulubionych smaków. No bo przecież nie obchodzenie takiego „święta” byłoby grzechem 🙂

Tak….. widzicie zdjęcie powyżej i gryza, którego zrobiłam? To wszystko, co zjadłam. Wszystko, co przeszło mi przez gardło. Od razu mnie zemdliło i do teraz źle się czuję 🙁 Zagoniłam więc mężulka do kuchni i teraz gotuje ratujący mnie (mam nadzieję) rosołek. Podobno organizm oczyszcza się przed porodem, stąd te wszystkie rewolucje. W pierwszej ciąży ominęły mnie te ‚przyjemności’, za to teraz nadrabiam chyba z potrójną mocą. Daaaajcie mi siły na te ostatnie tygodnie!!! 🙂

A Ty ile pączków dzisiaj zjadłaś? Mam nadzieję, że bez wyrzutów sumienia! 🙂

czwartek3-2

czwartek3

4 komentarze
  1. Bez wyrzutów dwa pączusie. Jeden za siebie drugi z dzidziola… a tu czytam że powinien być jeszcze trzeci… za Ciebie! 🙂

Zostaw Komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Facebook