Wybierz Łagodność! Odkrywamy Nowe Johnson’s Baby: Wywiad z biotechnologiem

Wpis powstał we współpracy z Johnson’s Baby Polska

Miesiąc temu, 8 kwietnia, miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji organizowanej przez Johnson’s Baby w Warszawie, w miejscu z p r z e p i ę k n y m widokiem na Wisłę oraz stadion. Wow!

Przyznam szczerze, że gdy w marcu dostałam zaproszenie pierwszym pytaniem które zadałam Joasi (osobie, która zaprosiła mnie do udziału w konferencji) było: „Asiu, czy skład tych kosmetyków faktycznie został diametralnie zmieniony?”, bo nie dowierzałam, że marka w końcu zdecydowała się na tak fantastyczny krok jakim była całkowita zmiana składu kosmetyków dla dzieci. Byłam sceptycznie nastawiona, jak spora część Mam w Polsce, ale powiem Wam, że… mamy to! Mamy na rynku bardzo fajne, nowe Johnson’s, którego używamy dokładnie od miesiąca czasu, niemalże każdego dnia. Jesteśmy z nich zadowoleni, kosmetyki delikatnie oczyszczają skórę moich dzieci bez podrażnień, dlatego chciałam dla Was trochę „odczarować” markę i przedstawić Wam łagodne kosmetyki w nowej odsłonie.

Nowe Johnson’s to:

» 0% barwników

» 0% parabenów

» 0% SLS/SLES 

» 90% składników pochodzenia naturalnego

Jako, że jestem tylko Mamą, taką jak Ty, nie biotechnologiem, chemikiem czy kosmetyczką mającą wiedzę m.in. z chemii kosmetycznej, dano mi możliwość przeprowadzenia wywiadu z dr Magdaleną Sikorą. Podpytałam o nowy skład, o pielęgnację i o to, czym są pozostałe składniki zawarte w kosmetykach, które nie są oznaczone jako „pochodzenia naturalnego”.

Dr Magdalena Sikora jest niezależnym biotechnologiem. Wielokrotnie nagradzana przez Politechnikę Łódzką. Wykładowczyni, rozkłada wszystkie nowe składy kosmetyków na części pierwsze.

Jakie składy są bezpieczne w kosmetykach dla dzieci? Jakie kosmetyki rodzice powinni
wybierać do pielęgnacji delikatnej skóry dziecka?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Każdy kosmetyk to mieszanina
wielu odpowiednio dobranych surowców. Surowiec surowcowi jest nierówny, ważne jest
także ich odpowiednie połączenie. Wiem, że przeciętny Klient nie do końca wie, jak one
powinny być dobrane. Warto zatem czasami zawierzyć Firmie.

Ja jestem zwolennikiem przede wszystkim niezbyt dużej ilości surowców. Faktycznie
wiele Firm, szczególnie tych zajmujących się produkcją kosmetykow dla Dzieci, ogranicza
zawartość składników w swoich preparatach. To co jest istotne: są dwie kategorie
kosmetyków, przy czym produkty dla dzieci do lat trzech klasyfikowane są do tzw. Pierwszej kategorii. Kosmetyki te powinny być recepturowane na bazie surowców wysokiej jakości o potwierdzonym bezpieczeństwie stosowania, pozbawionych działania drażniącego i alergizującego. W przypadku kosmetyków tego segmentu wymienione są surowce, których nie powinno być w preparacie. Na pewno nie znajdzie Pani takich składników w produktach firmy Johnson’s. Dlaczego? Dlatego, że są to surowce, które potencjalnie są bezpieczne, ale ze względu na szczególne podejście do skóry dziecka, która jest bardziej przepuszczalna, niż skóra dorosłego człowieka, ich się nie stosuje. Tutaj możemy wymienić np. kwas salicylowy, który pojawia się w preparatach przeznaczonych dla dzieci powyżej 3-go roku życia, czy różnego rodzaju olejki eteryczne, których nie znajdzie Pani w preparatach dla najmłodszych. Przy czym kwas salicylowy, czyli konserwant jest dopuszczony w preparatach do mycia, czyli takich, które nie pozostają na skórze. W kosmetykach dla dzieci do lat trzech stosuje się proste, łagodne składniki, które przede wszystkim mają za zadanie delikatnie oczyścić ich skórę. Wykorzystywane są w nich również składniki odpowiednio zabezpieczające, czyli takie, które po zmyciu pokrywają ją i odtwarzają naturalny płaszcz lipidowy małego dziecka.

Czy nowy skład kosmetyków Johnson’s jest bezpieczny dla dzieci z AZS lub innymi
problemami skórnymi?

Jeżeli chodzi o składniki w nowej odsłonie produktów Johnson’s muszę przyznać, że są one niezwykle łagodne. Zawierają one bardzo delikatne środki oczyszczające, tak zwane surfaktanty, oraz znajdują się dobre składniki jeśli chodzi o zabezpieczenie skóry, w tym odpowiednio dobrane oleje. Warto jednak zaznaczyć, że olej olejowi nierówny. Wszystkie surowce są poddane odpowiednim badaniom i atestom bezpieczeństwa. Czysty olej stosowany na skórę może powodować nawet działanie odwrotne np. wysuszenie skóry przy częstym smarowaniu, niż ten sam komponent odpowiednio dobrany i wykorzystany w kosmetyku.

Uważam, że w przypadku AZS należy pamiętać, że jest to jednostka chorobowa,
natomiast my mówimy tutaj o kosmetyku, kosmetyk nie ma leczyć tylko wspomagać
leczenie, zabezpieczać i chronić skórę dziecka.

Ja jako mama dwójki malutkich dzieci niejednokrotnie słyszałam, że najlepszą pielęgnacją delikatnej skóry dziecka jest po prostu…woda. Czysta woda. Czy to jest FAKT?

To jest absolutny MIT! Nie mieszkamy w jaskiniach, woda nie wystarcza. Woda jest
silnie hydrofilowa, czyli nie zmyje nam zanieczyszczeń znajdujących się na skórze podobnych charakterem do hydrofobowych tłuszczów. Absolutnie samą wodą nie czyścimy dobrze skóry dziecka. Należy także pamiętać, że sama woda wbrew temu co się mówi, wysusza skórę. Możemy spowodować więcej niekorzystnych efektów, niż korzyści.

Rozumiem, że skład kosmetyków Johnson’s został całkowicie zmieniony? Czy nowy skład kosmetyków tejże marki jest całkowicie bezpieczny? Czy rodzice mogą być pewni tego, że kupują dla swojego maleństwa kosmetyki w 100% z bezpiecznym składem?

Powiem tak: tamte kosmetyki także były bezpieczne. To, że Firmy zmieniają swoje
składy jest związane w dużej mierze z naciskiem zewnętrznym. Informacje, które pojawiają się w Internecie często nie są rzetelne. Powielanie nieprawdziwych informacji na temat surowców kosmetycznych powoduje ich śledzenie pośród składników kosmetyków, a także naciski na Firmy kosmetyczne, które pod wpływem zdesperowanych konsumentów, rezygnują ze stosowania niektórych komponentów. Plusem tej zmiany jest natomiast to, że w nowych kosmetykach Johnson’s jest o 60% mniej składników, bo im mniej surowców tym bezpieczniejszy kosmetyk, i to zarówno w przypadku produktów dla dzieci, jak i dorosłych.

Gdybym mogła polecać, to polecam te kosmetyki. Presja zewnętrzna wpływa na to,
jak dany kosmetyk jest recepturowany. Pojawiły się nowe składniki, które są łagodne, dają
dobre cechy sensoryczne i zabezpieczają skórę.

Jak często powinno się kąpać dzieci? Czy codzienne kąpiele są wskazane?

Nie jestem zwolennikiem codziennych kąpieli dzieci, tym bardziej, że tak jak już
wspominałam, skóra dziecka jest bardzo przepuszczalna. Podczas kąpieli zmywamy niestety także, i tak stosunkowo cienki film ochronny, który pojawia się na jej powierzchni.
Dziecko należy myć co kilka dni, gdy widać, że skóra jest zanieczyszczona, natomiast nie ma przymusu codziennych kąpieli, są one wręcz niewskazane.

Często używa się trafnego określenia: „Częste mycie skraca życie”, szczególnie może
ono pogłębiać problemy skórne u dzieci z dysfunkcjami skóry.

Jak zatem powinna wyglądać codzienna pielęgnacja skóry noworodka, a jak 3-letniego
dziecka?

Skóra dziecka powyżej 3 roku życia sprawia znacznie mniejszy problem z pielęgnacją. Średnio przyjmuje się, iż 3-letnie dziecko ma zabezpieczenie skóry zbliżone do skóry dorosłego człowieka, która stanowi naturalną barierę ochronną dla naszego organizmu przed czynnikami zewnętrznymi. Dopiero w wieku 3 lat ta bariera jest dobrze wykształcona i sprawna. Ale także warto zaznaczyć, ze u dzieci powyżej 3 roku życia, również warto korzystać z kosmetyków przeznaczonych dla dzieci małych czyli do lat trzech, ponieważ maja łagodne formuły i są efektywne jeśli chodzi o oczyszczanie i zabezpieczanie skóry.

Czy kosmetyki Johnson’s są testowane na zwierzętach?

Nie są – praktycznie jest całkowity zakaz testowania zarówno surowców, jak i
kosmetyków na zwierzętach, co jest zgodne z wytycznymi UE.

Wzięłam pod lupę składniki nowego Johnson’s z bawełną, dla noworodków. Na 19
wymienionych składników tylko 6 z nich jest oznaczone jako: „pochodzenia naturalnego”. Czy to oznacza, że pozostałe 13 składników to sama chemia mająca niewiele wspólnego z niesieniem dobra skórze naszych dzieci? Czym są pozostałe składniki?

Pozostałe składniki są syntetyczne, czyli wytwarzane w laboratorium chemicznym.
Wcale nie oznacza, ze są one gorsze niż składniki naturalne. Pełnią wiele funkcji
kosmetycznych, są ważnymi składnikami np. zabezpieczającymi skórę. Również ich
bezpieczeństwo jest bardzo dokładnie szacowane. Przed wprowadzeniem do sprzedaży
przechodzą one bardzo szczegółowe i restrykcyjne badania oraz ocenę bezpieczeństwa
(Safety Assesor). Raport z takiej oceny stanowi kluczowy element dokumentacji i opisu
każdego produktu kosmetycznego.

Produkty Johnson’s wciąż mają w swoim składzie Phenoxyethanol. W sieci wyczytałam, że jest on toksyczny dla mózgu i układu nerwowego. Czy to prawda?

Nie jest to prawda. Każdy konserwant, w tym również fenoksyetanol przechodzi
odpowiednie badania, potwierdzające jego bezpieczeństwo stosowania. Ten surowiec, w
dopuszczonych stężeniach uznawany jest za bezpieczny.

Czy produkty wciąż mają w swoim składzie substancje uczulające i podrażniające?

Zalecenia dotyczące recepturowania kosmetyków, szczególnie I kategorii wyraźnie
wskazują, że powinny być one wytwarzane na bazie surowców wysokiej jakości, o
potwierdzonym bezpieczeństwie stosowania, pozbawionych działania drażniącego i
alergizującego. I tu mogę tylko powtórzyć to co dotyczy potwierdzenia bezpieczeństwa ich stosowania – punkt 2. Tutaj ewentualnie w grę wchodzi lista 26 alergenów zapachowych, które użyte np. w kompozycji zapachowej muszą być wymienione w określonych warunkach pośród składników kosmetyku na opakowaniu.

Czy nowe kosmetyki Johnson’s mają w swoim składzie parabeny?

Według mojej wiedzy nie mają. Zostały wycofane pod wpływem nacisków
zewnętrznych, zupełnie według mnie niepotrzebnie. Parabeny naturalnie występują w
naturze np. w owocach jagodowych, w gruszkach.

W Y B I E R Z  Ł A G O D N O Ś Ć

Mam nadzieję, że ten wywiad oraz obszerna wiedza Pani Dr Magdaleny Sikory, oparta na wieloletnim doświadczeniu, rozwiały Wasze wątpliwości i pozwoliły lepiej poznać skład tych kosmetyków. Liczę na to, że udało mi się odczarować markę i, że zechcecie poznać kosmetyki bliżej 🙂

Fotorelacja z konferencji

Jestem ciekawa Waszej opinii. Wybierzcie Ł A G O D N O Ś Ć ! 🙂

Czy miałyście już okazję przetestować nowe Johnson’s?

5 komentarzy
  1. Dziękuję Ci za ten wywiad i tak swoją drogą to gratuluje bo bardzo dobrze wyszło. Chcialam Ci tylko powiedzieć, że niektóre mamy tak krytykują, a nie maja o tym bladego pojecia. My od urodzenia uzywamy kosmetyków Johnsons i nie zamierzam ich zamieniać na inne, a to że skład ulepszyli to tylko na plus. Pozdrawiam

  2. Używamy właśnie tych nowych kosmetyków i jestem zachwycona!! Moja córeczka miała na skórze coś w rodzaju liszaja, dermatolog poleciła kremy maści nic nie pomagało, kupiłam nowy balsam i znikło po dwóch smarowaniach. Niesamowite super polecam również.

  3. Byłam negatywnie nastawiona do tych kosmetyków, ale ta Pani rozwiała moje wątpliwości. Prawda jest taka, ze wszedzie mamy jakaś chemie.. a te kosmetyki wydają się być super i na pewno je kupię. Są w rossmanie??

  4. My używamy ich od kilku dni i jestem bardzo zadowolona a dodam ze mój syn po innych kosmetykach często miał wysypki. Po tych jest ok.

Zostaw Komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.